Wpis z mikrobloga

Brutalna prawda jest taka, że piertoli sie, że w ostatnich latach rosły ceny wszystkich produktów, nieruchomości itd, ale że rosły też wynagrodzenia razem z tym.

Tylko problem w tym, że cała ta średnia pensja jest zboostowana tylko przez sektor górniczy, a reszta polaków chooya, a nie nadgoniła i jest w plecy o ileś lat.

Taka jest prawda o polskim wzroście płac i dobrobycie. Wobec tego ankieta:

#polska #gospodarka #ekonimia #pracbaza #praca #inflacja #cenypaliw #nieruchomosci #mieszkanie #kolchoz

Czy zarobki w górnictwie w Polsce to patologia

  • Tak 89.7% (96)
  • Nie 10.3% (11)

Oddanych głosów: 107

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

górnictwo, IT, cała służba zdrowia, budżetówka - szczególnie służby z 40 letnimi emerytami to wszystko zawyża stawki i jest garbem polskiego uopiarza, no może poza IT, ale tam też jest dużo preferencji podatkowych co w sumie jest jak socjal dla wybranych

jako polski korpo uopiarz widzę jak zarobki realnie spadają
  • Odpowiedz
@Mathas: No właśnie a czemu ich w------i? Państwo rozpasa budżetówkę, płace rosną szybciej niż powinny, więc firmom nie opłaca się tu już trzymać korpokołchozów. W sektorze prywatnym wszędzie cięcia i liczenie oszczędności.
  • Odpowiedz
@Mathas: ale te roboty 7 k za reke za nic wlasnie sie koncza, zamykaja i bedzie nic w zamian. I bedziesz mial babe 0 dochodu, bezrobotna 3 lata, bo nawet do Biedronki czy Lidla jej nie wezma bez doswiadczenia.
  • Odpowiedz
@MakiawelicznyAltruista: Tylko na mieszkanie odkładasz, często latami. Znaczenie ma nie ile zarabiasz dzisiaj (brutto), ale ile oszczędziłeś / zakumulowałeś kapitału za ostatnie lata. I przy wzrostach pensji, nawet proporcjonalnych do wzrostu cen mieszkań, wzrost cen reszty produktów i kosztów utrzymania dalej pomniejsza możliwe oszczędności, a te przeszłe się błyskawicznie dewaluują.
  • Odpowiedz