Dojeżdżam, zobaczyłem z bliska, bo ze 50 metrów tak to wyglądało jak wyżej
Okazuje się, że to jakiś gość na rowerze w długich włosach. Kłóci się z kierowcą co stoi całą szerokością auta na ciągu pieszo-rowerowym.
Sam się dołączam, bo żeby gościa ominąć to bym musiał zjechać z wysokiego krawężnika na ulicę. Gość nie odjedzie, bo on czeka na

























Nastepnie na kwiecien dostalem wezwanie do sadu z oczywiscie obowiazkowym stawiennictwem. Przyszedlem ale pijak przyznal sie i wyrazil chec dobrowolnego poddania sie karze dlatego sad zwolnil mnie i policjanta od skladania zeznan.
Teraz urwa dostaje pismo, ze znowu musze sie stawic do sadu w tej samej sprawie czyli menel jednak sie osral bo mu