Jak kupowaliście mieszkanie/dom i dawaliście wkład własny to zostawialiście sobie poduszkę bezpieczeństwa np. kilkanaście/kilkadziesiąt K na nieprzewidziane wydatki bądź ew. utratę pracy? Czy wchodziliście all in po same kulen?
Czy w ogóle kupno nierucha ma sens jeśli wywalamy się z całej oszczędzanej kilka/kilkanaście lat kasy? Czy lepiej poczekać rok i dozbierać żeby zostało, chociaż boje się że za rok to nieruchy znowu podrożeją o 50-100k i moje zbieranie na nic się zda..
Czy w ogóle kupno nierucha ma sens jeśli wywalamy się z całej oszczędzanej kilka/kilkanaście lat kasy? Czy lepiej poczekać rok i dozbierać żeby zostało, chociaż boje się że za rok to nieruchy znowu podrożeją o 50-100k i moje zbieranie na nic się zda..












Gdzie szukać tego przyczyny? Wykop upada? Czy też może zmęczenie materiału i klęknięcie psychy nawet najtwardszych zwolenników wujka micka, którzy pomimo bycia akolitami spadków na własne oczy ujrzeli jedynie wzrosty betonowego złota o kilkadziesiąt procent?
#nieruchomosci
Raz że mają bezpośredni dostęp do dziennikarzy i politycznych decydentów którzy są regularnie wyśmiewani.
Dwa, po niektórych wpisach na głównej widać że duże partie co spekulują na pustostanach mają
stworzoną armię propagandzistów na tutejszym portalu. A szkoda, bo można by wiele spraw załatwić i tutaj.
Zresztą zaraz będzie lato i wpisowicze będą spędzać czas bardziej aktywnie.